kobieta z aparatem fotograficznym

Czym jest projekt poboczny i dlaczego warto taki mieć [#021]

przez Monika Torkowska
Czas czytania: 19 min

Może dodawać w życiu smaku, budować odwagę, pozwolić Ci poznać nowych ludzi, nauczyć się nowych rzeczy w trochę przyjemniejszy sposób niż kiedy musisz to robić albo pozwolić zarobić dodatkowe pieniądze. A mowa oczywiście o projektach pobocznych. Czym są i dlaczego warto taki mieć? O tym w dzisiejszym odcinku.

Posłuchaj odcinka w: Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts, YouTube lub skorzystaj z odtwarzcza poniżej.

Wymienione w tym odcinku

Warto sprawdzić

Podkast do czytania

W tym odcinku

Co to właściwie takiego ten projekt poboczny?

Czym jest ten projekt poboczny? Ja jako projekt poboczny rozumiem aktywność, jakieś przedsięwzięcie, czyli na końcu jest jakiś określony cel tegoż przedsięwzięcia, które realizujemy dodatkowo w życiu. Mamy jakąś główną rzecz, którą się zajmujemy – w moim przypadku jest to praca na etacie i główną częścią tej pracy na etacie jest programowanie, jestem też przełożoną. Po godzinach nagrywam podcast, mam bloga, na którym lądują odcinku podcastu do czytania, prowadzę jakieś social media wokół prowadzenia projektów pobocznych i organizowania sobie tego życia. To jest mój projekt poboczny, czyli coś, co robię sobie dodatkowo. Niekoniecznie na tym zarabiam, ale dostarcza to jakąś określoną wartość, mam jakieś swoje cele, jakieś projekty w ramach tego projektu pobocznego, jakim jest moja działalność internetowa.

Co to może być? Przykłady – podcast, prowadzenie bloga, prowadzenie social mediów w jakiejś konkretnej tematyce. Wydanie e-booka to też jest jakiś projekt poboczny. Masz jakąś ekspertyzę, chcesz to zamknąć w produkcie i w e-booku to też będzie jakiś produkt poboczny, że chcesz to opakować w jakąś formę i sprzedać. Oczywiście tutaj posiadanie dodatkowego kanału komunikacji będzie jak najbardziej sensowne z biznesowego i marketingowego punktu widzenia. Tu już idziemy o krok dalej trochę w tym projektach pobocznych. Ale samym projektem może być stworzenie takiego czegoś. Zresztą można wydać u kogoś. Tu już mój wizjoner o godzinie 21:39 poszedł sobie daleko w swoich wizjach [śmiech], więc zróbmy dwa kroki wstecz.

Projekt poboczny człowieka przede wszystkim rozwija. Dodaje czegoś ciekawego w życiu. Jakiejś świeżości. Ja sobie lubię mówić, że to jest taki jakiś smaczek. Masz coś swojego dodatkowego. Coś, co trochę testujesz albo jeszcze nie wiesz. Jak zaczynałam we wrześniu nagrywać podcast, to ja nie wiedziałam, czy mi to będzie pasowało. Co prawda pierwsze odcinki, mimo iż były stresujące, to już mi pokazały, że jest to dla mnie forma bardziej naturalna niż pisanie zdecydowanie. Ale nadal nie miałam pewności, czy po 3 miesiącach ja się nie wypalę i nie stwierdzę, że to jest nie dla mnie.

Właśnie taką funkcję mają trochę projekty poboczne. Właściwie nie masz żadnych zobowiązań wobec nikogo, nie podpisujesz żadnych papierów. Tym bardziej żadnych klauzul, które Cię potem zobowiązują do tego, żeby zapłacić ileś tam komuś tam, bo czegoś nie dowiozłaś/dowiozłeś. To jest umowa Twoja z Tobą, że Ty sobie teraz coś sprawdzasz, że Ty chcesz coś takiego realizować i zobaczyć jak będzie. To jest tak totalnie moim zdaniem zarąbista rzecz. Taka rzecz, która daje bardzo dużo wolności, bo to Ty decydujesz, to jest po Twojej stronie. Jak sobie wymyślisz, tak sobie będziesz robić.

Ryzyko jest stosunkowo niskie. Najważniejszym ryzykiem jest to, że stracisz czas. Swoją drogą przypominam o moim trzecim odcinku podcastu „Między wskazówkami”, w którym wspominam i tłumaczę cały proces, jak sobie policzyć czas na takie dodatkowe aktywności. Jest też w materiałach dodatkowych arkusz do liczenia sobie tego czasu. Ja go bardzo polecam i sama z niego regularnie korzystam. Mam nadzieję, że coraz więcej osób będzie korzystało z takiego arkusza. Nawet jeśli jeszcze w tym momencie nie realizujesz żadnego projektu pobocznego, to warto sobie za pomocą tego arkusza sprawdzić, ile w ogóle Ci czasu pozostaje na cokolwiek innego w życiu poza Twoimi obowiązkami, poza Twoją standardową pracą, nawiązywaniem relacji itd.

Może się okazać dzięki temu arkuszowi, że zobaczysz ile Ci czasu bez sensu przecieka między palcami. Ja zawsze będę mega polecać ten arkusz, bo uważam, że jest naprawdę super i zarąbisty. A pod kątem projektów pobocznych to już jest w ogóle złoto, bo to daje Ci kontekst tego, żeby nie stawiać sobie absurdalnie wysoko poprzeczki, bo tego czasu w ciągu tygodnia jednak Ci zostaje mało na fajne rzeczy, swoje dodatkowe po godzinach. Warto dostosować te oczekiwania do możliwości, które Ty akurat masz.

Jak to wygląda u innych?

Podam Ci dwa przykłady osób, które realizowały to, co robią jako projekty poboczne. Nie wiem, czy taka była intencja tych osób, czy one zaczynały w ten sposób i zakładały, że z tego będzie jakiś biznes. Charakter tych początków wyglądał typowo jak projekt poboczny. To jest Natalia Dołżycka, która założyła Life Geeka. Natalia mówi bardzo dużo i tworzy różne produkty dla osób, które pracują na swoim. Robi absolutnie fantastyczne rzeczy. Z tego co ja pamiętam z jej historii, to Life Geek to było coś rozwijanego po godzinach. Natalia wcześniej poruszała się w branży IT przez wiele lat i rozwijała sobie Life Geeka po swojej pracy standardowej. A teraz to jest jej regularny biznes. Piękna rzecz.

Kolejny wspaniały przykład to jest Marcin Hinz. Był wywiad z nim u Marcina Iwucia – zapadł mi w głowę tytuł o 100 tysiącach zarobionych w rok z działalności pobocznej. Czym się w ogóle zajmuje Marcin Hinz? Marcin Hinz zaczynał od montowania ludziom podcastów dodatkowo. On się tak w tym wyspecjalizował, że stało się to jego biznesem. Ma szkołę podcastu, sam też nagrywa podcast, ma bogate portfolio i bogatą ofertę tego, co robi. Tam jest już grubsza produkcja. Coś wspaniałego.

Dlaczego warto mieć projekt poboczny?

To jest właśnie ta fantastyczna cecha, ta fantastyczna właściwość… Właściwie to już odpowiadam na tę drugą część tytułu odcinka, czyli dlaczego warto taki projekt poboczny mieć? Na przykład można przetestować sobie pomysł na biznes. Albo na dodatkowy zarobek na czymś fajnym co się lubi, na czymś ciekawym.

Oczywiście można też zakładać biznes, rzucając całe życie i rzucając robotę. Ja do tego nic nie mam – you know. Dla mnie to byłoby trochę niekomfortowe, bo jednak lubię mieć jakąś ciągłość finansową. W momencie gdybym zaczynała kompletnie nowy biznes od zera, to mogłoby tej ciągłości nie być. Oczywiście każdy człowiek ma swoją mapę świata w głowie i sobie mapuje jakieś swoje wyobrażenia na różne zjawiska.

To, do czego zmierzam to to, że naprawdę jest to dobra opcja do tego, żeby przetestować pomysł na biznes. A jest to jeszcze lepsza opcja moim zdaniem, żeby zrobić jakiś dodatkowy zarobek. Marcin Hinz jest fantastycznym przykładem. Można też wydawać sobie po drodze swoje produkty i na małą lub dużą skalę je sprzedawać. Można też świadczyć usługi dodatkowo. Na przykład copywriterskie, na przykład dodatkowo sprzedawać usługi wirtualnej asysty itd. Naprawdę dzięki temu, że mamy internet i bardzo duż

o jest biznesu online, to możliwości w tym zakresie stały się naprawdę, naprawdę szerokie. Przy okazji uczysz się nowych rzeczy w przyjemy sposób. Oczywiście życzę każdemu, żeby jego praca regularna sprawiała przyjemność, była satysfakcjonująca i była najlepiej świadomym i satysfakcjonującym wyborem, natomiast doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że nie zawsze tak jest i czasami praca uwiera, a z różnych powodów w niej zostajemy.

Realizowanie się w pewien sposób po godzinach to jest dodanie do życia czegoś fajnego. Nie dość, że się uczymy, bo najczęściej tak jest, że się czegoś uczymy po drugie, to jest to jeszcze przyjemny sposób, jeśli wybierzemy coś faktycznie przyjemnego, a nie tylko na zasadzie: to jest potrzebne na rynku, więc teraz po godzinach ja się tego będę uczyć. Nawet jeśli mnie nie interesuje.

Jakby ktoś pytał Torkowską o radę, to Torkowska by pewnie powiedziała, że nie jest przekonana, czy to jest kierunek, który długofalowo się sprawdzi. Mam wrażenie, że jak ludzie robią coś z pasją, to to jakoś tak lepiej wychodzi. Dzielę się przemyśleniami.

Przy okazji dzięki projektowi pobocznemu możesz poznać naprawdę masę nowych ludzi. To jest coś, co przy moich projektach pobocznych – używam liczby mnogiej, bo testowałam różne formy komunikacji i różnymi kanałami. Coś, co mnie bardzo zaskoczyło, szczególnie w kontekście podcastu – ja się zupełnie nie spodziewałam, że tylu fantastycznych ludzi w internecie poznam, że część z tych relacji, znajomości przeniesie się też na real, chociaż moja głowa nie rozdziela tych relacji za bardzo.

Jak z kimś gadam sobie online, to dla mnie to nadal jest relacja. To jest niesamowite jak szeroko można do ludzi docierać i jak ciekawe z tego rzeczy mogą wyjść. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Ty nie wiesz co z tego będzie, bo jeszcze nie zacząłeś/zaczęłaś [śmiech] i dopiero to się może okazać. To jest cudowne w projektach pobocznych, że Ty dajesz sobie szansę.

Parę lat temu uczestniczyłam w cyklu szkoleniowym, gdzie trochę mi ten cykl odwrócił sposób myślenia o tzw. „znajomościach”. Czasami się słyszy, żeby zrobić coś tam, to trzeba mieć znajomości. Zwykle to się pojawia w takim dosyć negatywnym kontekście, że jedni mają te znajomości, a inni tych znajomości nie mają.

Na tym szkoleniu padło ciekawe stwierdzenie, że znajomości też się zdobywa. Dla mojego wtedy dwudziestokilkuletniego umysłu to było takie: ło! W psychologii byśmy to nazwali efektem błysku czy czymś w tym stylu. Wiecie, eureka. Ja sobie pomyślałam: no tak, może bym teraz nie dotarła do Trumpa, chociaż chyba bym nie chciała. [śmiech] Chodzi o skalę.

Być może nie teraz i nie od razu, ale dzięki temu, że coś się robi i że się poznaje kolejne osoby, to coraz więcej się tych osób zna. Znajomości się nie nawiązują od siedzenia w szafie, tudzież od siedzenia i gapienia się cały dzień przez okno, tylko jednak musimy podejmować jakieś akcje.

Gdzieś musimy być, coś musimy robić. Jeździć na jakieś szkolenia, na jakieś konferencje. Brać udział aktywny w jakichś przedsięwzięciach. Na przykład w kursach. Ja w kursach poznałam mega dużo osób. Kursy, które były mi potrzebne przy moim projekcie pobocznym. To pokazuje kontekst tego, że podczas realizacji takiego projektu pobocznego my nie dość, że się ucząc jakichś rzeczy, to podczas samej nauki, jeśli bierzemy udział w jakichś kursach, programach, to wtedy możemy poznać jakichś ludzi. Łączy się to w fantastyczną całość.

Tak, takie kursy zwykle nie są za darmo. To nie jest tak, że jak ja zaczynałam 3 lata temu, to postrzegałam to jako sensowne kupić sobie kurs za kilkaset złotych. Raczej bazowałam na bezpłatnych materiałach, które były dostępne w internecie albo na e-bookach, które zwykle są tańsze niż kursy. Ale teraz doszłam do takiego momentu, gdzie są takie kursy, że wydanie kilkuset złotych dla mnie jest super inwestycją i ja to chcę, bo wiem, że mi się to przyda, bo wiem, że to będzie dla mnie wartościowe, mnie to super rozwinie i ja tego potrzebuję w tym momencie. Samo to też się zmienia w czasie. Trochę dygresje pączkujące mi wychodzą w tym podcaście. Mimo wszystko nadal jesteśmy w temacie projektu pobocznego, więc chyba całkiem spoko.

Realizując jakiś projekt poboczny, tudzież projekty poboczne w życiu dajesz sobie szansę na doświadczenie czegoś nowego. Nie ma nic złego w tym, żeby dzień tak wyglądał. Można chcieć, żeby Twoje dni tak wyglądały. To jest okej. Natomiast jeśli dni wyglądają tak, że rano wstajesz, idziesz do pracy, po pracy ogarniasz życie, dzieci, wieczorem zostaje czas na kanapę albo na spacer i tak mija każdy dzień i nie ma przestrzeni typowo dla Ciebie, a Ty byś chciał/chciał mieć tę przestrzeń, to projekt poboczny daje Tobie szansę na to, żeby czegoś nowego w życiu doświadczyć. Na to, żeby czegoś ciekawego do niego dołożyć.

Ktoś może powiedzieć: ale co? Ja nie mogę sobie książki poczytać wieczorem na tej kanapie? Torkowska, na cholerę mi koncepcja projektu pobocznego? A Torkowska na to powie: no pewnie, że możesz na tej kanapie czytać książkę i to będzie super! To będzie wspaniałe, jeśli znajdziesz na to czas. Statystyki pokazują, że stosunkowo mało czytamy. Ja Ci nie powiem, że jest jakaś wyższość książek nad serialami czy filmami. Ja preferuję książki, bo mało filmowa jestem. Nie lubię tej narracji, w której mówimy, że książki są cacy, a filmy to już be. To jest fajnie, jeśli człowiek znajduje jakiś czas na siebie.

To, co odróżnia projekt poboczny od takiego sobie tam przy okazji rozwoju to jest to, że projekt poboczny ma jakiś konkretny cel. Ty wiesz co jest tym przedsięwzięciem, że coś powstaje. Jakaś wartość dla świata lub konkretna dla Ciebie. Nie mam na myśli tego, że skończysz czytać książkę X, tylko że coś Ty stworzysz.

Teraz się sama zastanawiam, czy dobrze powiem, że projekty poboczne są twórcze. Właściwie projektem pobocznym może być też to, że Ty się nauczysz jakiejś umiejętności i to Ci dołoży coś do CV, bo będziesz chcieć zmienić swoją drogę zawodową. Tak sobie myślę, że ktoś może chcieć się uczyć – nawiązując do mojego obecnego zawodu – programowania po godzinach i to będzie jego projekt poboczny. Czy to jest twórcze? Właściwie efektem będzie wtedy zmiana branży albo robienie jakichś zleceń za pieniądze. Tak, nadal jest efekt. Jak przeczytasz książkę, to też jest efekt, tylko trochę innego rodzaju. Teraz brakuje mi słowa, ale na pewno rozumiesz różnicę. Dajesz sobie w ten sposób szansę. Jak dajesz sobie szansę, to trochę próbujesz nowych rzeczy i budujesz w sobie odwagę. Coś o czym wspominałam w 12 odcinku, czego potrzebuję mieć w życiu więcej. Zdecydowanie. W 12 odcinku opowiadałam o koncepcji one little word, czyli jedno małe słowo na rok 2022. W moim przypadku to jest właśnie słowa odwaga. Jeśli jest Ci to temat bliski i Ci zadźwięczał w głowie, to bardzo Ci polecam 12 odcinek, gdzie robię drobną rozkminę na temat odwagi w życiu. Nie sądziłam, że faktycznie ten rok 2022, mamy teraz maj, będzie dla mnie naprawdę życiową próbą odwagi. Ale o tym więcej jeszcze będzie w kolejnych odcinkach.

To, co wspominałam parę razy po drodze to to, że dodaje życiu smaku i jakiegoś pędu, czegoś ciekawego. Jeśli ktoś ma dosyć wysoko w swoich talentach tzw. Gallupera achievera, czyli osiąganie, to myślę, że tym osobom może się szczególnie spodobać realizacja jakichś projektów pobocznych. Ja mam bardzo wysoko. To daje mega satysfakcję. Wiem, że z boku to może wyglądać tak, że to jest bardzo wycieńczające energetycznie. Jeśli się robi coś takiego mega ciekawego, co Ci sprawia naprawdę frajdę, to tego się tak nie odczuwa. A przynajmniej będę mówić teraz za siebie, że ja tego w ten sposób tak nie odczuwam. Są takie momenty, gdzie jestem zmęczona. Samo nagrywanie podcastu energetycznie jest wycieńczające. W sensie jednostkowo. Jak nagram ten podcast, to mój poziom energii będzie niższy dzisiaj. Mam tu na myśli taką energię ogólno życiową. To są rzeczy, które bardziej człowieka napędzają i sprawiają, że bardziej się chce niż że bardziej jest się tym zmęczonym. A jak się jest zmęczonym, to może to nie jest po prostu projekt poboczny dla Ciebie. Ja tak trochę miałam z wpisami blogowymi. Podlinkuję Ci pierwszy wpis blogowy pod odcinkiem – uważam, że to jest totalnie śmieszne dla mnie z perspektywy tych kilku lat, że ja ten nieszczęsny wpis produkowałam go chyba 8 godzin. A tam jest parę minut czytania. Jest o tym jak robić listy zadań. [śmiech] Bawi mnie to przeogromnie. To był taki fantastyczny moment, gdzie mi się totalnie najbardziej odpalał najgorszy mój perfekcjonizm – właśnie przy wpisach blogowych. Teraz bym pewnie podeszła do nich inaczej, ale mimo wszystko bardziej lubię do Ciebie gadać tutaj w podcaście.

Trzy rady na koniec

Jeśli mogę na koniec zwrócić Twoją uwagę na trzy rzeczy związane z realizacją projektów pobocznych – tu będą trzy polecajki moje podcastowe przy okazji – po pierwsze: zwrócić uwagę na to, ile ma się czasu po godzinach na projekt poboczny. O tym masz w trzecim odcinku mojego podcastu. Nie o to chodzi, żeby teraz rzucić wszystko i heja, ja teraz będę po godzinach coś tam sobie kręcić. Tylko chodzi o to, że projekt poboczny jest czymś, co się dzieje obok Twojego życia, co się dzieje w tym czasie, który jest poza tymi wszystkimi rzeczami, które robisz. Idealnie byłoby nie rzucać wszystkich swoich nawyków, nie rzucać całego świata i robić tylko tego. Gadam oczywiście o mojej perspektywie, tylko że to się dzieje swoim tempem. Regularność się przydaje itd., ale nie uważam, że dobrym pomysłem jest rzucać wszystko.

Jeśli podoba Ci się ten odcinek – dołącz do osób czytających mój newsletter i odbierz dostęp do materiałów dodatkowych.

To, co się może pojawić przy projekcie pobocznym to jakiś lęk przed oceną, przed czymkolwiek. O takim lęku trochę na bazie książki „Czując. Rozmowy o emocjach” Agnieszki Jucewicz opowiadam w drugim odcinku podcastu. Jest tam case study właśnie związane z podcastingiem – moje własne. Może ci się przydać, jeśli myślisz o czymś takim dla siebie.

Temat perfekcjonizmu. Opowiadam o tym w 15 odcinku podcastu – perfekcjonizmu, który potrafi bardzo człowieka przybić i bardzo hamować nasze działania, co uważam, że jest absolutnie niefajną rzeczą i bardzo dużo na tym tracimy. Ja sama na tym bardzo dużo straciłam. W 15 odcinku opowiadam – znowu – trochę swoje case study, jak ja ten perfekcjonizm uciszyłam i wypuściłam pewien produkt, czyli mój drugi podcast: „Bez cięć”. Jego pierwszy sezon – wiedząc, że to nie jest perfekcyjne i z pełną świadomością, że taki jaki jest w tym pierwszym sezonie jest wystarczający. Każdy ma swoje standardy. To, jakie ja miałam pewnie tutaj też ma znaczenie w tym kontekście.

Uważam trochę, że sam perfekcjonizm ogranicza eksplorowanie. To, co wspominałam przy mówieniu o tym, dlaczego warto mieć ten projekt poboczny. To jest właśnie przestrzeń do tego, żeby coś sobie przetestować. Jakiś pomysł na biznes, na dodatkowy zarobek czy na to, czy mi w ogóle leżą jakieś dodatkowe umiejętności i działanie z nimi w życiu. Jeśli perfekcjonizm się załącza, to to eksplorowanie może być trudniejsze. Z mojej obserwacji wynika, że z tego eksplorowania my się bardzo dużo uczymy. Nie tylko o świecie, zjawiskach i nie tylko rozwijamy umiejętności, ale uczymy się też o sobie, co wcale nie jest takie oczywiste, żeby siebie znać, wiedzieć co się lubi, co nam się podoba i czego my w życiu chcemy.

A może podcast?

Jeśli myślisz, żeby takim projektem pobocznym był na przykład podcasting, to do samej nauki podcastingu polecam Ci bardzo serdecznie kurs Marka Jankowskiego „Podcast Pro”. Ja się z niego uczyłam tego, jak nagrywać podcast. A jeśli chcesz mieć zorganizowany dobrze proces, ubrane to wszystko w checklisty, w to, co robić krok po kroku, to bardzo serdecznie polecam Ci mój produkt, czyli moją paczkę podcastową. Paczkę procedur, checklist – jakkolwiek to nazwał.

Oficjalna nazwa to są „Procedury Podcast Solo”, które są zupełnie innym produktem niż kurs Marka Jankowskiego. Marek uczy podcastingu, a paczka jest do tego, żeby usprawnić proces, w ogóle ustawić proces, jak będzie wyglądał Twój własny personalny proces wytwarzania każdego odcinka podcastu. Masz checklistę, lecisz po kolei i skupiasz się tylko na tej najfajniejszej części związanej z tworzeniem – jeśli ktoś lubi w ogóle tworzyć podcasty – a cała reszta jest prostym procesem. Bardzo polecam Ci zajrzeć do mojej paczki, link jest pod spodem w opisie.

Ja Ci bardzo serdecznie dziękuję za uwagę! Jeśli masz jakiś projekt poboczny, o którym w ogóle teraz myślisz i chciałbyś/chciałabyś się z kimś podzielić tym – może to Ci doda odwagi do tego, żeby ruszyć, to napisz do mnie na Instagramie prywatną wiadomość. Ja jestem tam jako Monika Torkowska. Zero krępacji. Ja naprawdę wszystkim odpisuję i nie gryzę.

Takie rzeczy mnie mega cieszą, jak ludzie się dzielą takimi rzeczami. Daj znać: ej Monika, słuchałem/słuchałam tego odcinka podcastu i myślę, żeby zacząć coś tam coś tam. Fajnie albo niefajnie, że nagrałaś odcinek. Będzie mi bardzo miło. Dziękuję Tobie za uwagę, słyszymy się za 2 tygodnie! Na razie!

Sprawdź 🔍

Bezpłatne planery tygodniowe gotowe do druku: tutaj.


Zdjęcie: Engin Akyurt


Niektóre linki na stronie mogą być afiliacyjne. Jeśli wejdziesz przez taki link na stronę sprzedawcy i dokonasz zakupu otrzymam gratyfikację (nie wpływa to na cenę dla Ciebie). W ten sposób wspierasz moją pracę. Dziękuję!

Przeczytaj też

Zostaw komentarz

Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, lubię ciasteczka Czytaj więcej